sobota, 25 września 2010

Teorie: powrót za i (s)przeciw

Wielu z Nas zastanawia się, kiedy, jak, gdzie i czy W OGÓLE Michael Jackson wróci, wszyscy wierzymy w to, że żyje i ukrywa się "czekając na odpowiedni moment, by móc się ujawnić."

Od 25 czerwca 2009 roku, minęło już trochę czasu, a Michaela jak nie ma tak nie ma.
To nie powód by tracić wiarę, RIPować, i szykować się na następną rocznicę by móc zapalić znicz, czy wybrać się na zlot fanów, i pożegnać go po raz kolejny.
Przypomnijmy sobie jeszcze raz, dlaczego wierzymy w to, że Michael żyje, przybliżmy sobie kilka teorii, Jego śmierci, czy powrotu.

Teoria 1:

"Michael Jackson nie żyje"

Dowodem jest to, że był uzależniony od leków, był wykończony psychicznie i fizycznie, planowane 10 koncertów przeobraziło się w 50 i Michael nie wytrzymał presji, wolał umrzeć, niż rozczarować swoich fanów.

Michael przed koncertami często powtarzał "Umrę przed Londynem"



HOAXowy komentarz:

Wołanie o pomoc? Czy też wyprzedzanie faktów? Michael od początku to planował, i Jego plan się ziścił.

Teoria 2:

"Michael Jackson został zamordowany"

AEG kontrolowało życie Michaela, wybrało i zatrudniło Dr. Conrada Murray'a odpowiedzialnego za śmierć. Data podpisania umowy: 08.06.2009. Data rozpoczętej pracy: 15.05.2009. Ludzie, którzy chcąc zbić fortunę na Michaelu, przyczynili się do Jego przedwczesnej śmierci, zmusili go by zgodził się na serię 50 koncertów *planowane 10* nie dali mu możliwości zerwania kontraktu (Michael miał spore długi, za zerwanie kontraktu groziła mu kara pieniężna)

HOAXowy komentarz:

Michael jest perfekcjonistą, Jego kontrola Nad własnym życiem, była zbyt wielka, by można tu było mówić o morderstwie, Michael nie raz był w niebezpieczeństwie(papiery FBI), ale radził sobie z tym, miał swoich zaufanych ludzi, którzy usiłowali go ochronić, hoaxowym współpracownikom Michaela, zależało na tym by w ostatnich latach, MJ był postrzegany jako uzależniony od leków artysta, który nie może lub nie chce uwolnić się od nałogu, potencjalny widzi, czytelnik, słuchacz, dostając do własnej analizy wiadomość "Michael Jackson nie żyje" jest przekonany, że wszystko co działo się w życiu MJ zmierzało do tragicznego końca.


Teoria 3:


"Michael Jackson został porwany"

Ciekawy blog mówiący wiele na temat teorii porwania: http://mj-kidnapping.blogspot.com/p/dowody_25.html

Porywaczom zależy na beLIEversach - nawet bardzo, to dzięki nim, zostają bezkarni i niezdemaskowani.

HOAXowy komentarz:

A ukryty przekaz? (Another day, TII etc.) Wielkie marzenia o nieśmiertelności i pamiętne słowa "Jeszcze nie wiecie na co mnie stać", "Będzie wiele niespodzianek"

Michael jest zbyt mądrym człowiekiem, by dać się zmanipulować, sprawy np. m.in z Bashirem, duchowo go nie zniszczyły - tylko wzmocniły. Michael wiele się nauczył, wyciągnął wnioski, i nauczył się dobierać sobie współpracowników. Zostawił nam wiele wskazówek, odpowiedzi i przede wszystkim MIŁOŚĆ, która pozwoliła Nam uwierzyć.

PS:

Rodzina: 1 i 100% dowodem na to, że Michael żyje, powinny być słowa, i zachowania rodziny--> kto nie potrafi pozbawić złudzeń, grupki ludzi która wciąż się powiększa, znajdując nowe dowody na SŚ, MJ.
Udzielając odpowiedzi "Nie mogę o tym mówić, to nie długo się wyjaśni, trwajcie w wierze" Rodzina MJ, dobrze wie, że zawsze po śmierci wielkiego artysty pojawiają się wątpliwości co do Jego śmierci, więc powinna być też przygotowana, na odparcie wszystkich spekulacji, i obalenie teorii (dot. rzekomej śmierci)

Pogrzeb: Sama przyjaciółka Michaela, Elizabeth Taylor, powiedziała, że Michael nie byłby zadowolony z takiego pogrzebu, "to był cyrk, i kpina" - podsumował Jeden ze znajomych Michaela.

Tajemnice Michaela: Wiadome było, że po śmierci Michaela, Jego tajemnice (bardzo długo skrywane) ujrzą światło dzienne, dlaczego jednak tak się nie stało? Żadnych nowych rzeczy się nie dowiedzieliśmy, jedynie nowe nie potwierdzone plotki, które miały na celu podratowanie portfela kilku osobom.
Ktoś kiedyś powiedział "Michael za życia potrafi mieć dużo prywatności, co stanie się z tą prywatnością, gdy umrze?" I co się stało? Nic, Jego prywatność, wciąć jest taka jak za Jego życia - nienaruszona - tak naprawdę.



- Jak mi się coś przypomni to dopiszę jeszcze, jeżeli ktoś się nie zgadza z powyższym tekstem, lub jeżeli kogoś nim uraziłam to przepraszam, to jest moja (w miarę obiektywna) opinia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz